Robert

Miscellaneous

Od lat interesuje się muzyką, słucham i zbieram wszelkiego rodzaju płyty.

Mam chysia na punkcie Pearl Jam, Radiohead i wielu, wielu innych zespołów i wykonawców m.in. Alice In Chains, A Perfect Circle, Acid Drinkers, Ankh, Amon Duul, Air, Arab Strap, Archive, Beck, Bjork, Black Rebel Motorcycle Club, Blur, Bush, Coldplay, Cool Kids Od Death, Counting Crowes, Cypress Hill, CKY, Days Of The New, Dave Matthews Band, De Press, Deftones, Depeche Mode, Faith No More, Fatboy Slim, Flapjack, Jan Garbarek, Peter Gabriel, Genesis, Gomez, Goldfrapp, Guns n’ Roses, Gybe!, Gorillaz, PJ Harvej, Hey, Hole, Homo Twist, Jimmi Hendrix, Illusion, Incubus, Interpol, Indukti, Jane’s Addiction, Lech Janerka, Keith Jarret, Joy Division, Kaliber 44, Kazik, King Crimson, Korn, Kobong, Kosheen, Kult,Kula Shaker, Lamb, Led Zeppelin, Lenny Valentino, Lipali, Mad Season, Massive Attack, Marillion, Mogwai, Moloko, Morphine, Mother Love Bone, Muse, Mum, Negatyw, New Order, Nightwish, Nine Inch Nails, Nirvana, Katarzyna Nosowska, Shinead ‘O Connor, Pantera, Iggy Pop, Pink Floyd, Placebo, Cat Power, Portishead, Pro-Pain, Renata Przemyk, Pudelsi, Queen, Queens Of The Stone Age, R.E.M., Reef, Rage Against The Machine, Red Hot Chilli Peppers, Republika, Rollins Band, Lou Reed, Sigur Rós, Silverchair, Smashing Pumpkins, Smolik, Something Like Elvis, Soundgarden, Skalpel, Stone Temple Pilots, Strange, Ścianka, Talk Talk, Temple Of The Dog, The Beatles, The Black Crowes, The Chemical Brothers, The Cranberries, The Cure, The Doors, The Dandy Walhols, The Libertines, The Who, Touch And Go, Tool, Tuatara, Type O Negative, U2, US3, U.N.K.L.E., Voo Voo, Tom Waits, White Stripes, Neil Young.

Drugą moją pasją życiową jest komputer. Wiem, że przy wielu moich kumplach jestem leszczem, ale nie zmienia to faktu, że wszystko co z nim związane jest w gestii moich zainteresowań.

Zacząłem od Atari 65XE, potem były PeCety… od P200 a na P IV 1.60 skończywszy. Zaczynałem od Wingrozy 95, 98, potem XP a potem zaczął się czas różnych dystrybucji Linuxa. Od Red Hata, Auroxa, Mandraka, SuSa wreszcie trafiłem na Ubuntu, które na bardzo długo zagościło na moim komputerku. Co pół roku dostaję paczuszki z nową wersją tej bardzo dobrej dystrybucji – opartej nomen omen na Debianie. Dla mnie od niedawna zaczęła się przygoda z Mac’iem. Dopadłem PowerBooka G4 i iMac’a na Intelu.
W wolnych chwilach oglądam filmy. Jima Jarmusha, Kevina Smitha, Quentina Tarantino połykam w całości po kilkadziesiąt razy.. nie gardzę Altmanem, Allenem, ale nie tylko.

Jeśli tylko czas pozwala czytam.. hmm chyba musiałbym Jerzego Pilcha i Umberto Eco chociaż wymienić. to tych z mojej najwyższej półki. Do pełni szczęścia felietony Ludwika Stommy, Ryszarda Grońskiego i Pilcha oczywiście – od jakiś 14 lat pobudzają mnie do życia i rozweselają trochę.

W planach chcemy z Siuśką pobawić się w robieniem fotek i zdobywaniem kolejnych szczytów naszych pięknych gór – Bieszczady rulezz….. I koncerty….. był Pearl Jam, Depeche Mode, było U2, Alice in Chains i wiele, wiele innych….

To to by było na tę chwilę tyle…. nie mam natchnienia na nic więcej… Adios….

Chcesz pierwszy skomentować wpis?

Komentarze zablokowane dla tego wpisu.

Trackback URI |