<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paulina i Robert Magott &#187; Muzyka</title>
	<atom:link href="http://www.magott.eu/category/muzyka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.magott.eu</link>
	<description>Mac, Linux, Muzyka, Koncerty, Filmy, Podróże, Góry</description>
	<lastBuildDate>Fri, 04 Dec 2009 09:27:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Koncertowe lato 2009</title>
		<link>http://www.magott.eu/2009/05/17/koncertowe-lato-2009/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2009/05/17/koncertowe-lato-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 20:33:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[NIN]]></category>
		<category><![CDATA[Pearl Jam]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=470</guid>
		<description><![CDATA[Skończyliśmy zakupy biletów związanych z naszymi tegorocznymi wyjazdami koncertowymi. Nasz kalendarz koncertowy na rok 2009 przedstawia się następująco: Nine Inch Nails &#8211; 23 czerwiec &#8211; Poznań Pearl Jam &#8211; 15 sierpnia &#8211; Berlin Radiohead &#8211; 23 sierpnia &#8211; Praga i 25 sierpnia &#8211; Poznań Ze względu na brak funduszy rezygnujemy z przykrością z BRMC i z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skończyliśmy zakupy biletów związanych z naszymi tegorocznymi wyjazdami koncertowymi.</p>
<p>Nasz kalendarz koncertowy na rok 2009 przedstawia się następująco:</p>
<p><strong>Nine Inch Nails</strong> &#8211; 23 czerwiec &#8211; Poznań</p>
<p><strong>Pearl Jam</strong> &#8211; 15 sierpnia &#8211; Berlin</p>
<p><strong>Radiohead</strong> &#8211; 23 sierpnia &#8211; Praga i 25 sierpnia &#8211; Poznań</p>
<p>Ze względu na brak funduszy rezygnujemy z przykrością z BRMC i z FNM <img src='http://www.magott.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ekipę na Berlin i Pragę już mamy &#8211; co do Poznania &#8211; śmigamy sami, ale spykniemy się na miejscu i z Pawłem i z Filipiem. Do najbliższego koncertu zostało tylko 37 dni&#8230; Tadammmmmmmm&#8230;&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2009/05/17/koncertowe-lato-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Black Rebel Motorcycle Club w Polsce</title>
		<link>http://www.magott.eu/2009/04/17/black-rebel-motorcycle-club-w-polsce/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2009/04/17/black-rebel-motorcycle-club-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 05:14:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[BRMC]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[Co by nas dobić chyba&#8230; W ramach &#8216;Festiwalu MTV Gdańsk Dźwiga Muzę&#8217; 11 lipca 2009 r. w Gdańsku wystąpi grupa Black Rebel Motorcycle Club Wejściówki 47,87 zł i 167 zł tylko czemu kurde mieszkamy tak daleko od Szczecina Gdańska ???? Informację o koncercie znalazłem na stronie Wirtualne Media. Kto mieszka w miarę blisko i ma czas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co by nas dobić chyba&#8230;  W ramach  &#8216;Festiwalu MTV Gdańsk Dźwiga Muzę&#8217;</p>
<p><strong>11 lipca 2009 r. w Gdańsku wystąpi grupa Black Rebel Motorcycle Club</strong></p>
<p>Wejściówki 47,87 zł i 167 zł  tylko czemu kurde mieszkamy tak daleko od <del datetime="2009-05-12T20:52:04+00:00">Szczecina</del> Gdańska ????</p>
<p>Informację o koncercie znalazłem <a HREF="http://www.wirtualnemedia.pl/article/2687998_MTV_i_miasto_Gdansk_organizuja_Festiwal_MTV_Gdansk_Dzwiga_Muze.htm"> na stronie Wirtualne Media</a>.</p>
<p>Kto mieszka w miarę blisko i ma czas wolny&#8230; gorąco polecam&#8230;</p>
<p>PS<br />
Dzięki Świdry za wylukanie błędu&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2009/04/17/black-rebel-motorcycle-club-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radiohead w Polsce !!! Potwierdzone !!!</title>
		<link>http://www.magott.eu/2009/04/09/radiohead-w-polsce-potwierdzone/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2009/04/09/radiohead-w-polsce-potwierdzone/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 16:04:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Praga]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=431</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie wyleciałem z kapci&#8230;.. To co 2 dni temu było tylko marzeniem.. dzisiaj staje się faktem. 23 sierpień 2009 Vystaviste, Bruselska Cesta Prague Czech Republic 25 sierpień 2009 Cytadela City Park Poznań Poland To dwa koncerty, na których trzeba po prostu być&#8230;.. Szukamy osób chętnych do wyjazdu &#8211; najlepiej Praga i Poznań od razu&#8230; Paweł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie wyleciałem z kapci&#8230;.. To co 2 dni temu było tylko marzeniem.. dzisiaj staje się faktem.</p>
<p><strong>23 sierpień 2009 Vystaviste, Bruselska Cesta Prague Czech Republic</strong> </p>
<p><strong>25 sierpień 2009 Cytadela City Park Poznań Poland</strong></p>
<p>To dwa koncerty, na których trzeba po prostu być&#8230;.. Szukamy osób chętnych do wyjazdu &#8211; najlepiej Praga i Poznań od razu&#8230; Paweł piszesz się na taki wyjazd ??? Tym razem Ty szukasz hotelu <img src='http://www.magott.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
A Ty Filip ???? Ktoś chętny&#8230;</p>
<p>Co do Poznania:<br />
Patronem medialnym tego wyjątkowego wydarzenia jest Miasto Muzyki.<br />
Koncert odbędzie się w ramach akcji „Poznań dla Ziemi”.</p>
<p>Sprzedaż biletów na poznański koncert rozpocznie się 15 kwietnia w sieci Eventim:<br />
I strefa   &#8211; 220 zł (miejsca stojące)<br />
II strefa  &#8211; 160 zł (miejsca stojące)<br />
III strefa  &#8211; 95 zł (miejsca stojące)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2009/04/09/radiohead-w-polsce-potwierdzone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radiogłowy Poznań</title>
		<link>http://www.magott.eu/2009/04/07/radioglowy-poznan/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2009/04/07/radioglowy-poznan/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2009 19:10:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=422</guid>
		<description><![CDATA[Przeglądałem sobie dzisiaj statystyki z trasy Radiogłowych z roku 2008 ze strony Radiohead Tour 2008. Szukałem informacji o ewentualnych koncertach tej grupy w najbliższym czasie&#8230;.. A tu masa notatek, wpisów i chyba lista życzeń&#8230;. Radiohead w Poznaniu ! Jeśli plotki te potwierdziły by się &#8211; Poznań i rok 2009 przeszedł by do historii naszego kraju. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeglądałem sobie dzisiaj statystyki z trasy Radiogłowych z roku 2008 ze strony<br />
<a HREF="http://www.ronaldvdberg.nl/RH2008TOUR/"> Radiohead Tour 2008</a>.</p>
<p>Szukałem informacji o ewentualnych koncertach tej grupy w najbliższym czasie&#8230;..<br />
A tu masa notatek, wpisów i chyba lista życzeń&#8230;.</p>
<p><strong>Radiohead w Poznaniu !</strong></p>
<p>Jeśli plotki te potwierdziły by się &#8211; Poznań i rok 2009 przeszedł by do historii naszego kraju.<br />
Nie pozostaje nic innego jak czekać i zbierać kasę na bilety&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2009/04/07/radioglowy-poznan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyczny news roku 2009</title>
		<link>http://www.magott.eu/2009/04/02/muzyczny-news-roku-2009/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2009/04/02/muzyczny-news-roku-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 20:38:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[NIN]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=408</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2009/04/nin.jpg' title='nin.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2009/04/nin.jpg' alt='nin.jpg' /></a>
</div>
<p><strong> 23 czerwca 2009 r. chłopaki z  Nine Inch Nails zawitają po raz pierwszy do Polski </strong></p>
<p>Czapki z głów&#8230;&#8230; </p>
<p>Jak w NetNewsWire zobaczyłem  <a HREF="http://microust.wordpress.com/2009/04/02/i-znowu-nin/"> wpis u Filipa </a> mało szczena w dół mi nie spadła.</p>
<p>Lata czekania&#8230; I wreszcie perełka na rozpoczęcie lata&#8230;. Czekamy na informację dotyczącą cen biletów&#8230;.<br />
i nie ma to tamto&#8230;.. Tam trzeba być&#8230; ten koncert trzeba koniecznie zaliczyć&#8230;&#8230;. YES yes YES&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2009/04/02/muzyczny-news-roku-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyczne podsumowanie roku 2008</title>
		<link>http://www.magott.eu/2008/12/28/muzyczne-podsumowanie-roku-2008/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2008/12/28/muzyczne-podsumowanie-roku-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2008 08:56:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=188</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/12/muzyka.jpg' title='muzyka.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/12/muzyka.jpg' alt='muzyka.jpg' /></a>
</div>
<p>Koniec roku za pasem &#8211; czas na małe muzyczne podsumowanie.<br />
W tym roku nie było, aż tak dużo rewelacyjnych, powalających na kolana płyt.<br />
Koncertowo całkiem sympatycznie i wreszcie coś w polskiej muzyce się ruszyło.</p>
<ul>
<li>
<strong>PŁYTY ROKU 2008 ZAGRAMANICA</strong>
</ul>
</li>
<p>SIGUR RÓS &#8211; &#8222;Med sud í eyrum vid spilum endalaust&#8221;<br />
BECK &#8211; &#8222;Modern Guilt&#8221;<br />
KINGS OF LEON &#8211; &#8222;Only By The Night&#8221;<br />
PORTISHEAD &#8211; &#8222;Third&#8221;</p>
<ul>
<li>
<strong>PŁYTY ROKU 2008 POLSKA</strong>
</ul>
</li>
<p>MARIA PESZEK &#8211; &#8222;Maria Awaria&#8221;<br />
CZESŁAW ŚPIEWA &#8211; &#8222;Debiut&#8221;<br />
COOL KIDS OF DEATH &#8211; “Afterparty”</p>
<ul>
<li>
<strong>MOJE ODKRYCIE ROKU</strong>
</ul>
</li>
<p>KINGS OF LEON<br />
DROWNING POOL<br />
OLAFUR ARNALDS<br />
YEASAYER<br />
CLAP YOUR HANDS SAY YEAH</p>
<ul>
<li>
<strong>KONCERT ROKU</strong>
</ul>
</li>
<p>RADIOHEAD  &#8211; 2008-07-08 &#8211; BERLIN, Kindl Bühne Wuhlheide</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2008/12/28/muzyczne-podsumowanie-roku-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sigur Rós w Warszawie</title>
		<link>http://www.magott.eu/2008/09/12/sigur-ros-w-warszawie/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2008/09/12/sigur-ros-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 20:46:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Sigur Rós]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Wyjazdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=181</guid>
		<description><![CDATA[Jak zawsze brak czasu i sił na pisanie ale nie można zostawić tego wydarzenia bez echa. Oczywiście chodzi o koncert Sigur Rós, w Amfiteatrze w Parku Sowińskiego Warszawie 20.08.2008 ( środa ) Więc przyjechaliśmy na koncert około godziny 18. Dotarliśmy bez większych problemów, oczywiście dzięki dzielnemu kierowcy jakim był i jest Miś. Park Sowińskiego biorąc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zawsze brak czasu i sił na pisanie ale nie można zostawić tego wydarzenia bez echa. Oczywiście chodzi o koncert Sigur Rós,  w Amfiteatrze  w Parku Sowińskiego  Warszawie 20.08.2008 ( środa )<br />
Więc przyjechaliśmy na koncert około godziny 18. Dotarliśmy bez większych problemów, oczywiście dzięki dzielnemu kierowcy jakim był i jest Miś.</p>
<p>Park Sowińskiego biorąc pod uwagę Warszawę jest miejscem niezwykle uroczym i klimatycznym. Wszyscy wypoczywali na trawnikach a my zajęliśmy najlepsze miejsce przy furtce podglądając przez kraty co się dzieje na scenie. Zostaliśmy wpuszczeni około 19 stej. Musimy się pochwalić bo nasze długie czekanie zostało nagrodzone i weszliśmy pierwsi. Biegiem myk pod scenę na samym środku przy barierkach razem z Misiem. Miejsce idealne, myślałam , że oszaleje ze szczęścia. Cały amfiteatr jest zadaszony a dźwięk rozchodzi się bardzo pięknie. Czekaliśmy tak i oglądaliśmy sobie przeróżne  bardzo stare i nowoczesne instrumenty i oczywiście laptopik z jabłuszkiem  na którym były namalowane ptaszki. Cały czas leciała muzyczka Sigur’ów na scenie było też pełno maskotek różnej maści. Ogromne białe kule nadmuchane wisiały nad sceną.<br />
Punktualnie o godzinie 20:00 na scenie pojawił się <a HREF="http://www.lastfm.pl/music/Ólafur+Arnalds">Ólafur Arnalds</a> z towarzyszącym mu kwartetem smyczkowym. No chyba wcześniej nie słyszałam ale bardzo mi się spodobało. Pan Arnalds bardzo sympatyczny i dość kontaktowy z publicznością choć bardzo miał nieśmiały wzrok . Był speszony jak wkroczyli fotoreporterzy co nas wkurzyło, bo przy takiej muzyce słychać każdy zbyteczny dźwięk,  jakim jest trzask aparatów no i rozprasza to bardzo.  Suport grał króciutko ale słuchało się przyjemnie, co rzadko się zdarza przynajmniej nam, zawsze wystartują jakieś  ananasy których słuchać się nie da. Nauczył nawet się wypowiadać dość ładnie słowo dziękuje. Na pewno do tej muzyki wrócimy  i już w sumie słuchamy.<br />
Około 21 zostali wyklaskani i wywołani Sigur’owie. Ubrali się dość oryginalnie nieco w nawiązaniu do swoich islandzkich stron. Najbardziej ekstrawagancki był oczywiście Jónsi miał taki długi płaszczyk zapinany na paseczki na ramionach miał tonę żelastwa w postaci łańcuchów przeróżnych. Dla mnie wyglądał jak ktoś pomiędzy Małym Księciem a elfem. Przy kołnierzu piórka, twarz wymalowana brokatem czadowe skarpetki w paski i buty ogromne co też rzucało się w oczy. Spodnie miał wciągnięte do tych skarpetek  które sięgały do połowy łydki. W oczy rzuciły się też na białe lakierki  Kjartan’a Sveinsson’a  i kolorowa korona Orri Páll Dýrason ‘a, Georg Holm był w jakimś surducie czarnym ze wstawkami w biało czarne paski i kokardką pod szyją.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/09/sr1.jpg' title='sr1.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/09/sr1.jpg' alt='sr1.jpg' /></a>
</div>
<p><span id="more-181"></span><br />
W przeciwieństwie do suportu Sirur’owie błądzili oczami gdzieś daleko i dopiero później się w końcu zaczęli uśmiechać. Mieliśmy ich jak na tacy wyło widać każda mimikę twarzy.<br />
Na początek 1. „Svefn-G-Englar”( anioły chodzące we śnie )  i zaczarowali wszystkich swoja magia, od razu człowiekowi dusza unosi się i ludzie czuja się niebywale szczęśliwi jak na haju . Jónsi śpiewał w połowie utworu  do gitary zamiast mikrofonu.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/09/sr2.jpg' title='sr2.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/09/sr2.jpg' alt='sr2.jpg' /></a>
</div>
<p>Potem 2. Narastające „Gloso li” zakończone rozbłyskiem świateł  i wywołujące gęsią skórkę<br />
3. „Ny Batteri” (nowe baterie )  podczas którego Jónsi fenomenalnie gra smyczkiem na gitarze.<br />
Z nowej płyty  „með suð í eyrum við spilum endalaust”<br />
4.” Fljótavík” melancholijne i urocze i  5. „Festival”  gdzie leciało z sufitu konfetti &#8211; śnieg rozświetlone kolorowymi światłami.<br />
6. „Hoppipolla” ( skakanie w kałużach ) przeszło w 7. „Med Blódnasir”   gdzie Jónsi zachęcał do śpiewania a raczej wycia ☺ publiczność.<br />
Z nowej płyty 8.” Inní mér syngur vitleysingur”  gdzie wszyscy pięknie klaskali,  9 „Við spilum endalaust” odegrane na basie za pomocą pałeczki miarowo wystukującej rytm.<br />
10.” Heysatan”  hipnotyczne i delikatne , 11. „Olsen Olsen”  zabrzmiało gdzieś z zaświatów gdzie każdy z czterech Sigur’ów ma nieoceniony wkład w tą piosenkę.<br />
12. Saeglopur  (zaginiony żeglarz) – jedna z moich ulubionych , łzy same cisną się do oczu jest przepiękna, można wzbić się ponad wszystko i odlecieć.<br />
Bardzo energetyczne 13. „Hafsol”  (nadmorskie słońce) gdzie Jónsi starł na miazgę smyczek i trafił on do jednego ze szczęśliwców.<br />
Bardzo radosne 14.” Gobbledigook”  gdzie wszyscy razem z zespołem byli przepełnieni nieziemską radością i tym razem spadło masę konfetti i byliśmy jak w szklanej kuli którą się potrząsa. Po prostu bajka ☺<br />
Wszyscy wiedzieli że to jeszcze nie koniec, wszyscy skandowali  tak entuzjastycznie i głośno czego efektem był pierwszy bis czyli,  żywiołowe  i niesamowite 15.” Untitled 8 (a.k.a. „Popplagið”)” . Fenomenalny utwór nie mam słów, jest wspaniały, ma w sobie tyle emocji aż wszystko wybucha z ich nadmiaru. Znalazłam się w innym świecie na pewno nie na ziemi, zatracenie do końca.  Po tym utworze Sigur Rós wyłącza instrumenty i schodzi ze sceny.<br />
Kolejny bis po długim skandowaniu 16.” Viðrar vel til loftárása” (dobra pogoda na nalot powietrzny) i to był już naprawdę koniec niestety.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/09/sr3.jpg' title='sr3.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/09/sr3.jpg' alt='sr3.jpg' /></a>
</div>
<p>Dla mnie osobiście muzyka Sigur Rós jest dobrym lekiem na ciężkie dni kiedy człowiekowi wydaję się , że gorzej być nie może. Uspokaja myśli w głowie , których nie sposób odpędzić. Jest to muzyka z zaświatów z innego wymiaru czasu, muzyka życia które nas otacza. Słuchając jej czuję się powiew islandzkiego wiatru, czuje się świeże powietrze, zapach deszczu, ziemi. Widzę piękne niebo, ptaki, zwierzątka, roślinki, ale także jest w niej coś smutnego, bo i z takich chwil składa się życie. Nie wszędzie jest tak pięknie na świecie, spokojnie. Zwraca uwagę, że kiedyś przez niewłaściwe zachowania właśnie ludzi może to wszystko zniknąć i zostanie nam tylko plastikowy świat . Czasem trzeba się zatrzymać i zastanowić czy to do czego dążymy za wszelka cenę tak naprawdę jest nam w życiu najbardziej potrzebne i czy jest w ogóle potrzebne.<br />
Wszystko było idealne, były oczywiście i pomyłki i fałszywe nuty ale to jest zawsze dozwolone. Miejsce na tego typu koncert doskonałe nie za dużo ludzi, organizacja imprezy tez duży plus. Może Pan kierownik ochrony nieco nerwowy i nie z tej epoki, ale był porządeczek .<br />
Wróciliśmy do samochodu z płatkami konfetti we włosach a może płatkami róż ☺ .Nasze dusze zostały nakarmione daniem różanym. Sigur Rós i osoba którą kocham nad życie nie można chcieć więcej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2008/09/12/sigur-ros-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radiohead&#8217;owa relacja z Berlina</title>
		<link>http://www.magott.eu/2008/07/23/radioheadowa-relacja-z-berlina/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2008/07/23/radioheadowa-relacja-z-berlina/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 19:41:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Fotki]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>
		<category><![CDATA[Wyjazdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=155</guid>
		<description><![CDATA[Radiohead &#8211; Kindl Bühne Wuhlheide , Berlin &#8211; Wtorek 8 lipca 2008]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Radiohead &#8211; Kindl Bühne Wuhlheide , Berlin &#8211; Wtorek 8 lipca 2008</strong></p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f01.jpg' title='f01.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/01.jpg' alt='01.jpg' /></a>
</div>
<p>Trochę już czasu minęło od koncertu, ale nie było czasu ani siły żeby coś napisać, ale napisać trzeba.<br />
Oczywiście o koncercie Radiohead w Berlinie.<br />
Już ochłonęliśmy nieco, ale to były niezapomniane chwile i dzień 8 lipca 2008 będziemy pamiętać do końca życia.<br />
Był to koncert wyczekiwany od zawsze no i w końcu się stało, dostałam w prezencie od Misia bilecik.</p>
<p><span id="more-155"></span></p>
<ul>
<li>
<strong>06.07.2008 &#8211; niedziela</strong>
</ul>
</li>
<p>Więc do Berlina wyjechaliśmy 06.07.2008 (niedziela). Dzielnym kierowcą był oczywiście Miś, ja byłam pilotem, a nasz niedawno poznany kolega Adam odsypiał na tyłach imprezę (w przerwach między telefonami i smsami od CIOCI).<br />
Upał podczas drogi był nieziemski, ale jakoś dotarliśmy we wczesnych godzinach wieczornych pod nasz adres noclegowy (dwie bite godziny w korku we Wrocku – czyli jak przyjemnie w upale 30 stopniowym spędzić w samochodzie pokonując całe 3,5 km). Trafiliśmy bez problemów. Zaparkowaliśmy trochę jedzonka, picia i na miasto.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f02.jpg' title='f02.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/02.jpg' alt='02.jpg' /></a>
</div>
<p>Cóż zwiedzania było dużo nocą wybraliśmy się pod Bramę Brandemburską, nieco nas zdziwiło bo praktycznie byliśmy tam sami, ale to nawet lepiej. Oczywiście cały czas trzaskaliśmy fotki. Mimo nocy naprawdę czuliśmy się bezpiecznie takie aż dziwne uczucie. A poranne mycie zębów w parku&#8230; no cóż – są w życiu chwile&#8230;. które się pamięta&#8230;.<br />
Cały czas rozgryzaliśmy komunikację Berlina i pod koniec pobytu mieliśmy już wszystko rozpykane ☺<br />
Jestem pod wrażeniem Berlina i mile zaskoczona. Ze smutkiem stwierdzam, że Polakom daleko do Berlina. Panuję tam szokująca czystość i porządek, spotkaliśmy się z ogromnie ciepłym przyjęciem i uprzejmością ludzi w różnym wieku. Trzeba przyznać, że Niemcy potrafią idealnie zorganizować wszystko. Tylko może przez to brakuje im takiego spontanu  jaki mają w sobie Polacy. </p>
<ul>
<li>
<strong>07.07.2008 &#8211; poniedziałek</strong>
</ul>
</li>
<p>Zwiedziliśmy miedzy innymi  wierzę TV Tower gdzie widać Berlin jak w Google Earth.</p>
<p>Potem poleżeliśmy przed Berliner Dom  na trawce w słoneczku popijając napoje ☺.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f04.jpg' title='f04.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/04.jpg' alt='04.jpg' /></a>
</div>
<p>Było bardzo przyjemnie. Oczywiście fontanny jak tylko trafiły się po drodze były przeze mnie zaliczone.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f03.jpg' title='f03.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/03.jpg' alt='03.jpg' /></a>
</div>
<p>Był też plac Marksa i Engelsa,  Brama Brandemburska za dnia gdzie było już więcej ludzi. Póżniej po  małej kolejce i obmacywaniu trafiliśmy na Raichstag też podziwiając Berlin z góry (chwile, kiedy w kieszeni Adama znaleziono reklamówkę z kiepami &#8211; bezcenne). Trzeba wspomnieć jeszcze o „ciepłych chłopakach” – nie mamy nic przeciwko, ale warto odnotować, że w Berlinie jest ich od groma&#8230;..<br />
Warto wspomnieć o dworcach np. Berlin-Hauptbahnhof  naprawdę piękne budynki oczywiście wszystko przyjeżdża co do sekundy punktualnie, czyściuteńko bez meneli.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f06.jpg' title='f06.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/06.jpg' alt='06.jpg' /></a>
</div>
<p>Menele w Belinie pracują co przydałoby się i w Polsce wprowadzić. Nikt tam nie bierze kasy za darmo i dzięki temu mają tak czyściutko. No i jeszcze jedno – Misie – w Berlinie wszędzie od groma misi, misiaczków i innych&#8230;  rowerów&#8230; babcia siedemdziesięcioletnia popierniczająca na rowerku&#8230;. o w pytę&#8230;&#8230; do dzisiaj mamy szczęki na wysokości lamperii.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f05.jpg' title='f05.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/05.jpg' alt='05.jpg' /></a>
</div>
<ul>
<li>
<strong>08.07.2008 &#8211; wtorek</strong>
</ul>
</li>
<p>Oczywiście to już tylko Radiohead. Po przebudzeniu i zrobieniu się na bóstwo wyruszyliśmy na koncert, po drodze zrobiliśmy zaopatrzenie w markecie – nie przypadkowo poszliśmy w drugą stronę miasta ☺.<br />
Dotarlismy do parku  &#8211; Kindl Bühne Wuhlheide około godziny 14.<br />
Podeszliśmy pod boczną bramę, bo  były dwa wejścia. Oczywiście sami Polacy czatowali już pod bramą więc było wesoło. Podczas czekania porządnie lunęło z nieba. Ja oczywiście kupiłam w Polsce płaszczyki dla wszystkich (3 szt. po  4 zł sztuka, w tym jeden różowy) i jakoś przetrwaliśmy. Potem rozdzielono grupę i ja z Misiem znaleźliśmy się chyba dzięki opatrzności bożej w grupie na pierwszy start pod scenę (trzeba wiedzieć kiedy iść ostatni raz bezpiecznie siku&#8230;. i gdzie schować butelkę z Żywcem&#8230;.. tak jest z wodą mineralną pochłoniętą w moment po koncercie). W ogóle bardzo wszystko ładnie zorganizowane i z głową i tu też mnie Niemcy ujęli. Niestety nasz kolega Adam był w drugiej grupie no cóż ☹ (chyba z Ciocią rozmawił, czy jakoś tak&#8230;..)<br />
Byliśmy bliziutko sceny no może trzeci momentami drugi rząd (na samym środku przed Thomem&#8230; po prawej mieliśmy Johhnego, po lewej Eda – można powiedzieć, że widzieliśmy każdy pryszcz na ich twarzy&#8230;). Pod sceną oczywiście sami Polacy. Najpierw wyszedł suport Modeselektor (5 ciepłych chłopaków z 4 laptokami&#8230; machającymi łapkami) o  matko byli naprawdę śmieszni, jeśli chodzi o muzykę jak dla mnie tragedia no ale przynajmniej się uśmiałam (szczególnie jak publika oklaskiwała Thoma machającego głową po lewej stronie sceny, słuchającego support – a Modelselector się podniecał, że to publika na nich tak reaguje &#8211; SZACUNEK). W międzyczasie Collin trzaskał fotki i rozmawiał z technicznymi to z lewej to z prawej strony sceny.<br />
O godzinie 20.40  jeny mało nie zemdlałam, sama nie wiem płakać i śmiać mi się chciało. Oczywiście łaskotko w brzuchu i gęsia skórka wszędzie. Tak blisko, że na wyciagnięcie ręki. Wszystko, po prostu wszystko mi się podobało niezależnie co by zagrali. Widać, że są bardzo dobrymi przyjaciółmi i doskonale się rozumieją na scenie. Pomyłki Toma były piękne tylko on z takim wdziękiem potrafi to robić. Ja sama nie lubię idealnych i perfekcyjnych koncertów bo to jest nudne. Ludzie są ludźmi nie maszynami. Przez jakiś czas padało i oczywiście nie przeszkadzało to ani trochę. </p>
<p>Nie mam daru do zapamiętywania  nazw itp. Więc wszystko przedstawiało się następującej kolejności :</p>
<p>01. 15 Step [tego można się było spodziewać]<br />
02. Airbag (!) [jako drugi kawałek? rewelacja]<br />
03. There There [tu lunęło solidnie, od dzisiaj ten kawałek z deszczem mi się będzie kojarzył]<br />
04. All I Need [miazga od początku do końca]<br />
05. Where I End and You Begin (!!)<br />
06. Nude<br />
07. Weird Fishes/Arpeggi<br />
08. The Gloaming<br />
09. Videotape<br />
10. No Surprises (!!)<br />
11. Jigsaw Falling into Place<br />
12. My Iron Lung<br />
13. Wolf at the Door<br />
14. Reckoner<br />
15. Everything in Its Right Place [wersja koncertowa wgniata w ziemię]<br />
16. Bangers and Mash<br />
17. Bodysnatchers </p>
<p>First Encore<br />
18. Cymbal Rush [trzy podejścia i walnięcie Thoma głową w mikrofon]<br />
19. You and Whose Army?<br />
20. Paranoid Android [a jednak zagrali….]<br />
21. Dollars &#038; Cents<br />
22. Idioteque </p>
<p>Second Encore<br />
23. House of Cards<br />
24. National Anthem<br />
25. Street Spirit (fade out) [wyśnione zakończenie]</p>
<p><strong>Podsumowanie koncertu:</strong><br />
Zagrali prawie całe In Rainbows (9 kawałków), Hail To The Thief (4), Amnesiac (2), Kid A (3),  OK Computer (3), The Bends (2) zero z Pablo Honey i dwa kawałki nie pochodzące z albumów Bangers &#8216;n&#8217; Mash i Cymbal Rush, czyli b-side i kawałek z solowego krążka Thoma.<br />
Za to wszystko mam przed oczami, przede wszystkim taniec Thoma i jego twarz. Porażające spojrzenie naprawdę trzeba przyznać, że ma specyficzną twarz. Wyglądał jak manekin nic nie drgnęło ani jeden miesień na twarzy jak się odwrócił w stronę publiczności powoli i na chwilę zatrzymał i objął wzrokiem cały amfiteatr, normalnie powalające wrażenie. Poza tym mieliśmy szczęście obserwować wszystkich członków Ragiohead widać było, że są szczęśliwi i koncert też im się podobał. Ciągle mieli buzie uśmiechnięte, tylko na początku byli poważni. Widać było, że są bardzo zadowoleni z publiczności. Oczywiście zakręcony Jonny snuł się zakapturzony żeby go za bardzo nie zauważyć całkowicie odcięty.<br />
Ja miałam nogi z waty oczywiście z wrażenia i z tego, że tak udało nam się blisko być. Moim ochroniarzem był Misiaczek i gdyby nie było go ze mną to już nie był by ten koncert,  tak fantastyczny. Zawsze ważne z kim się jest i to dopełniło szczęścia na koncercie.<br />
Było trochę ciężkich zawirowań i pozostało po tym kilka sińców, ale były warto. Pierwsze kilka kawałków – nad zwyczaj spokojnie, młyn zaczął się przy kilku mocniejszych kawałkach&#8230;.<br />
Nie wzięliśmy aparatu na koncert i w sumie dobrze, bo człowiek skupiał by się nie na tym co trzeba.<br />
Ja mam zdjęcia w swojej głowię jakich nie zrobi żaden fotograf. Czułam się tak bardzo szczęśliwa, że aż moja dusza wznosiła się pod chmury.<br />
Kiedy za często się tak jeździ po różnych koncertach to człowiek jakoś to odpiera jak kolejny wspaniały koncert. Kiedy tak raz na jakiś czas się jeździe, bo niestety trzeba pracować i są inne wydatki to docenia się takie wydarzenia. Koncert skończył się ok godz. 23. Czyli dwie godziny dwadzieścia minut pełnego szczęścia……</p>
<p>Tak ja czekałam na ten koncert całe życie &#8230; i co marzenia się spełniają ☺<br />
Po koncercie odnaleźliśmy się z naszym kolegą Adamem, który zaszalał z koszulkami ☺<br />
Po małym odpoczynku pojechaliśmy do naszej uroczej Pani Gabrieli gdzie spaliśmy.</p>
<ul>
<li>
<strong>09.07.2007 &#8211; środa</strong>
</ul>
</li>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f07.jpg' title='f07.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/07.jpg' alt='07.jpg' /></a>
</div>
<p>Najpierw Zoologische Garden, czyli Zoostation ☺ , potem Sony Center, a tam taniec z żyrafami i rybki.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f08.jpg' title='f08.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/08.jpg' alt='08.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f09.jpg' title='f09.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/09.jpg' alt='09.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f10.jpg' title='f10.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/10.jpg' alt='10.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f11.jpg' title='f11.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/11.jpg' alt='11.jpg' /></a>
</div>
<p>Obowiązkowo Podzamer Platz i Mur Berliński.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f12.jpg' title='f12.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/12.jpg' alt='12.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f13.jpg' title='f13.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/13.jpg' alt='13.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f14.jpg' title='f14.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/14.jpg' alt='14.jpg' /></a>
</div>
<p>Resztę muru oglądaliśmy w deszczu na East Side Gallery i niesamowiete grafity.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f15.jpg' title='f15.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/15.jpg' alt='15.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f16.jpg' title='f16.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/16.jpg' alt='16.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f17.jpg' title='f17.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/17.jpg' alt='17.jpg' /></a>
</div>
<p>W ten dzień się naprawdę nachodziliśmy ukojeniem był super KEBAB na Berlin-Hauptbahnhof przemili ludzie &#8211; chyba Turcy – PRIME KEBAP – gorąco polecamy !!! Świetnie mówili po polsku, na drugi dzień tam wróciliśmy oczywiście, bo jedzonko było super. Kebab w naleśniku z 3 sosami plus serek feta rulezz&#8230;&#8230;</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f25.jpg' title='f25.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/25.jpg' alt='25.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f18.jpg' title='f18.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/18.jpg' alt='18.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f19.jpg' title='f19.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/19.jpg' alt='19.jpg' /></a>
</div>
<p>Potem wieczór w ogródku u Gabrieli z jej kotami nad rzeką. [szczególnie dla kierowcy, który zamiast piffka – zasysa kolejne butelki z Nestea....]</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f20.jpg' title='f20.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/20.jpg' alt='20.jpg' /></a>
</div>
<ul>
<li>
<strong>10.07.2008 &#8211; czwartek</strong>
</ul>
</li>
<p>Dzień wyjazdu pożegnanie z Gabrielą i oczywiście zwiedzania ciąg dalszy.</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f21.jpg' title='f21.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/21.jpg' alt='21.jpg' /></a>
</div>
<p>Czyli Big Platz with Stones – na lewo od Bramy Brandenburskiej, a nie na prawo, w sumie 2 dni szukania, a zawsze byliśmy tak blisko</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f22.jpg' title='f22.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/22.jpg' alt='22.jpg' /></a>
</div>
<p>i stadion o tak tu byliśmy długo mimo deszczu i zimna, ale czego się nie robi z miłości ☺ [na szczęście sam stadion w tym akurat tygodniu był zamknięty ☺]</p>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f23.jpg' title='f23.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/23.jpg' alt='23.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/f24.jpg' title='f24.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/24.jpg' alt='24.jpg' /></a>
</div>
<p>I droga do domku, w domku oglądanie zdjęć do 4 rano, potem ciężki poranek i do pracy.<br />
Oczywiście o wszystkich miejscach nie piszę, bo nikt nie byłby w stanie przczytać takiego tasiemca ☺<br />
Mieliśmy osobistego fotografa w tą role wcielił się Adam i w końcu mieliśmy świetne fotki razem za co dziękujemy. Świetny koleś&#8230;&#8230; kupa śmiechu, zabawnych chwil i chyba wyjazd i koncert życia&#8230;.</p>
<p><a HREF="http://picasaweb.google.com/imagott">Reszta fotek z wyjazdu w kilku odsłonach</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2008/07/23/radioheadowa-relacja-z-berlina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Berlin. Kicia, ja i Adam i RADIOHEAD</title>
		<link>http://www.magott.eu/2008/07/05/berlin-kicia-ja-i-adam-i-radiohead/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2008/07/05/berlin-kicia-ja-i-adam-i-radiohead/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jul 2008 20:31:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/rh1.jpg' title='rh1.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/r1.jpg' alt='r1.jpg' /></a>
</div>
<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/rh2.jpg' title='rh2.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/07/r2.jpg' alt='r2.jpg' /></a>
</div>
<p>Wybiła godzina R.<br />
Jutro Kicia, ja i niejaki Adam Ziębicki śmigamy do Berlina.<br />
Najważniejsze rzeczy dziać się będą we wtorek w <a HREF="http://www.wuhlheide.de/en_index.html">Kindl-Bühne Wuhlheid.</a></p>
<p>Noclegi mamy ok 3 km od parku, gdzie we wtorek wieczorem zmiecie nas zespół Radiohead, a dokładnie u Pani Gabriele Michaelis, dokładny adres:<br />
Katzengraben 9<br />
12555 Berlin Köpenick<br />
Tel:030-6518941<br />
Handy: 01747535963</p>
<p>Mamy nadzieję, że wyjazd będzie w pytę&#8230;. przywieziemy masę wrażeń, fotek i niezapomnianych chwil&#8230;. Do zobaczenia po kilkudniowych wakacjach&#8230; Planowo mamy być w czwartek późnym wieczorem lub w piątek rano w PL. See yaaaaaaa</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2008/07/05/berlin-kicia-ja-i-adam-i-radiohead/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lady Pank w Kępnie</title>
		<link>http://www.magott.eu/2008/06/22/lady-pank-w-kepnie/</link>
		<comments>http://www.magott.eu/2008/06/22/lady-pank-w-kepnie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 21:25:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Kępno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.magott.eu/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align="center"<br />
<a REL="lightbox[roadtrip]" href='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/06/lp.jpg' title='lp.jpg'><img src='http://www.magott.eu/wp-content/uploads/2008/06/lp.jpg' alt='lp.jpg' /></a>
</div>
<p>Ciekawe czemu na Dni Wieruszowa nie może zagrać taka &#8222;gwiazda&#8221; jak Lady Pank? Fotki z dzisiejszego fajnego koncerciku z Kępna.</p>
<p>Byliśmy: Kicia, Ela, Monia i ja..Kuba wolał pograć&#8230;</p>
<p><a HREF="http://picasaweb.google.com/robert.magott/20080622KoncertLadyPankWKPnie">Reszta fotek z koncertu</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.magott.eu/2008/06/22/lady-pank-w-kepnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
