gru 30 2007
D jak dach
Czekaliśmy, czekaiśmy i „prawie” się doczekaliśmy. Październik, listopad, grudzień. Dach jest prawie gotowy. Na dokończenie czeka tylko wykończenie – dokładnie umocowanie opierzenia z dwóch stron dachu. Blacha przycięta i czeka na umocowanie jej od strony sąsiada Kazusia i z tyłu domu. Wszystko wygląda mniej więcej tak.
Tu troszku fotek z dachem z blachy Ruukki w roli głównej.
Nam się podoba, szkoda, że tyle nerwów nas to kosztowało. Plan na rok 2007 został wykonany. Czekamy z całą resztą do marca lub kwietnia 2008. Jak bozia da to w poniedziałek – czyli jutro Robert Semba skończy to co zaczął, ale że człowiek to nieobliczalny, to nie napiszę, że na pewno się tak stanie, bo tego nie wie nikt. Może nam sprawi taki mały prezent sylwestrowy. Oby.



Super parę dni dach gotowy jeszcze okna prąd i gotowe malowanie oraz wnoszenie rzeczy zostało oby tak dalej i koniec budowy . Pa pozdrowienia dala Roberta i Pauliny od Jabłonek