paź 09 2007
Wywiązka gotowa
W dniach 4-5 i 8-9 października, czyli w sumie w niecałe cztery dni Walaszek i spółka zrobili w końcu wywiązkę. Na budowie wylądował murarz i kierownik budowy, co by sprawdzić, czy wszystko ok. Poza jednym pęknięciem na końcówce krokwi, które mnie zastanawia jest chyba wszystko ok. Jutro się wyjaśni czy wymieniamy tę krokwię, czy przycinamy ją, czy zostawiamy. Musi być wszystko dobrze zrobione.
Jutro jedziemy zamawiać blachę na dach – chyba będzie to RUUKKI brązowy mat. Od jutra czas na sprzątnięcie wszystkiego.. murarze wracają do pracy w czwartek, więc czas zakasać rękawy i do pracy rodacy. Trzeba porobić wszystko co zaplanowane na rok 2007… potem przerwa do marca i dalej lecimy z koksem.

