lip 29 2007

Profile Image of Robert

Pierwszy tydzień murowania ścian

Wpis z godz. 11:58 z kat. Budowa

Wreszcie zaczęło się. 16 lipca – w poniedziałek – ekipa murarzy zjawiła się na działce. Murowali w poniedziałek i wtorek – potem w środę była przerwa – bo padało prawie cały dzień. W czwartek niby coś u księdza murowali… więc zjawili się potem w piątek i w sobotę. Coś nam się wydaje, że robota idzie całkiem szybko.

Stan budowy po dwóch dniach murowania wygląda tak. Po kolejnych dwóch dniach tak.

W piątek byłem na działce do późnego wieczora – trzeba było popalić śmieci, posprzątać, poprzenosić trochę pustaków – 5 palet. W sobotę dostałem wolne, więc od 7 rano na działkę i dawaj. Potem od 13 z Kicią – chwasty powyrywane, śmieci popalone, palety poukładane, ziemia w budynku zagrabiona… full pracy wykonanej – przegonił nas trochę deszcz. Dzisiaj niedziela – odpoczynek – a od jutra znowu do pracy rodacy. Rano ma się pojawić ekipa od pana Depy – mają podpinać rury kanalizacyjne i z wodą. Murarze planują do końca tygodnia dokończyć ściany – oby pogoda dopisała i wszystko się zgra czasowo i nie tylko. We wtorek Rembet ma dowieść resztę stropu – i całość materiału będzie na działce – oprócz klinkieru – ale to w przyszłym tygodniu – jak fachman policzy ile jest potrzebne tego ustroństwa to pojedziemy i coś kupimy.

Komentarze (3)

  1. Pemmaxdnia 29 lip 2007 o godz. 12:58 napisał(a): 1

    Gratuluję startu ;-) Ja właśnie zaczynam przygodę z powyższym tematem. Jestem na etapie pozwoleń. Będę tutaj zaglądał częściej ;-)
    Powodzenia.

  2. admindnia 29 lip 2007 o godz. 15:18 napisał(a): 2

    Hehhh.. my na bieżąco się szkolimy w zakresie budowania domu – od zupełnych budowlanych laików – zaczynamy powoli poznawać tajniki kolejnych etapów budowy. Zawsze jest coś… a to coś na czas nie przywiozą, a to pogoda, a to wymiar nie ten…. Osiwieć można w tydzień…. ale życzymy Wam powodzenia…. choć czasy na budowę kiepskie…. surowców nie ma… a jak są to w kosmicznych cenach…. Ale jak to mówią – najgorzej zacząć, potem to już tylko z górki, powoli, ale się pobuduje ( no i najgorzej z ziemi wyjść – mury potem to po prostu rosną w oczach).

  3. Angelika i Juliadnia 29 lip 2007 o godz. 19:53 napisał(a): 3

    Piękne mury … bardzo dużo juz zrobione.
    Niebawem może się tam pojawimy w odwiedziny. Pozdrowienia Angelika i Julia Jabłońskie :-)

Trackback URI | Komentarze RSS

Zostaw komentarz