lip 08 2007
Mamy zero
Wreszcie jakieś postępy na naszej budowie. 3 i 4 lipca Andrzej Maślanka przywiózł nam 15 wywrotek – plus minus 180 ton – żółtego piasku. Pomimo opadów deszczu, tradycyjnych problemów – udało się.
Od 3-go lipca wraz z Pauliną machaliśmy łopatami, szpadlami. 4 i 5 lipca wziąłem wolne, co by dopilnować wszystko i szybciej z tej ziemii wyjść.
Resztę dokończyłem w sobotę. Malowanie dysperbitem i wyrównanie terenu. Całość na dzień dzisiejszy wygląda tak.
Na samo słowo piasek – mamy mdłości. Ale co tam.. za jakiś tydzień murarze wchodzą na budowę i zaczyna się murowanie.
Chcesz pierwszy skomentować wpis?

