kwi 21 2007
Feisty Fawn – pierwsze wrażenia
Nowe Ubuntu śmiga całkiem nieźle. Mamy je dopiero od 2 dni, ale większych problemów – na razie – z nim nie było.
Po instalacji – bez konfigurowania czegokolwiek necik śmiga jak oszalały, podmontowane partycje z windowsa, wszystko śmiga bez problemu.
Martwi mnie tylko sterownik od grafiki – zmiana konfiguracji zawartej w pliku /etc/X11/xorg.conf zakończona niepowodzeniem – mamy maxymalną rozdzielczość 1280×1024 na 19 calowym monitorze – przy ustawieniach takich jak na Ubuntu 6.10 system się nie uruchomi w trybie graficznym. Nie da się ustawić rozdzielczości 1600×1200. Klops.
Poza tym krótki przegląd pakietów, doinstalowanie potrzebnych paczek deb, zassana z netu Opera, dodane repozytorium z Psi-Pedrito i mamy system ze wszystkim co potrzebne. Zobaczymy jak będzie się zachowywał dalej. Na razie troszku odpoczynku się nam przyda. Adios.
Chcesz pierwszy skomentować wpis?

