mar 24 2007
Zaczynamy budowę
I wszystko się wyjaśniło. Dwa tygodnie urlopu – to czas załatwiania. Udało nam się sprzedać działkę, kupić działkę, załatwić plan zagospodarowania terenu, prąd, wodę i kanalizę. Od poniedziałku walka z projektem.
Tonę materiałów obadanych, kilkaset kilometrów zrobionych, obdzwoniona setka miejsc i mam nadzieję, uda nam się dostosować projekt domku naszych marzeń. Plany na ten rok są takie: wybudować stan surowy, przykryć domek papą i koniec. Tak dużo i tak niewiele zarazem. W ciągu 2 tygodni mało nie osiwiałem, a to dopiero początek. Ale nie takie przeszkody udało nam się przejść, więc chyba damy radę
Jak pogoda się poprawi mykniemy na działeczkę zrobić fotkę…. 21m x 68m czyli ponad 14 arów nasze….. wielkie to to…. Czas zacisnąć pasa i zbierać kasę.. bo budowa to studnia bez dna.
Chcesz pierwszy skomentować wpis?

