mar 24 2007
Zaczynamy budowę
I wszystko się wyjaśniło. Dwa tygodnie urlopu – to czas załatwiania. Udało nam się sprzedać działkę, kupić działkę, załatwić plan zagospodarowania terenu, prąd, wodę i kanalizę. Od poniedziałku walka z projektem.
mar 24 2007
I wszystko się wyjaśniło. Dwa tygodnie urlopu – to czas załatwiania. Udało nam się sprzedać działkę, kupić działkę, załatwić plan zagospodarowania terenu, prąd, wodę i kanalizę. Od poniedziałku walka z projektem.
mar 20 2007
Veni, vidi, vici – z przygodami, z ekipą: Rumak, Wiedźmin, Wiedżminowa i my plus Vasco z Przemkiem i resztą…. mieliśmy okazję poszaleć w Kudowie, a potem w Pradze. Było i pchanie samochodu i inne cuda-wianki. Najważniejsze, że udało się dotrzeć na czas. Co do koncertu to pełen wypasik, oto setlista z tego wieczoru:
Quicksand | Kiss To Send To Off | Wish You Were Here | Have You Ever | Anna Molly | Paper Shoes | Blood On the Ground | Redefine (Acoustic, Remix) | Drive(Acoustic) | Earth To Bella | Under My Umbrella | Light Grenades | Love Hurts | Sick Sad Little World | Are You in? | Nice To Know You || Megalomaniac
mar 16 2007
Mój tygodniowy urlopik wciąż trwa… Od kilku dni nic tylko śmigam wozem po okolicach co by wszystko na ostatni guzik pozałatwiać. Najważniejsze, że decyzja podjęta. Papierkowe sprawy w całości będziemy załatwiać od poniedziałku po powrocie z Incubusa. Nie wiedziałem, że się tak w to wszystko wkręcimy…. ale kto by pomyślał rok temu, że sytuacja się aż tak zmieni????
Sobota i niedziela poza domem – odmiana nam dobrze zrobi…
mar 14 2007
Na Incubus Online przeglądam sobie setlisty z koncertów z Europy i z jednej strony cieszę się, bo to już naprawdę w niedzielę zobaczymy ich na żywca…… ale z drugiej strony martwi mnie to, że setlisty są bardzo podobne do siebie i można przewidzieć niemal ze stuprocentową pewnością co zagrają, w jakiej kolejności etc.
mar 08 2007
Nie wiem jak mogłem to przegapić, ale do dzisiaj nie byłem zarejestrowany na The Ubuntu Counter Project. Właśnie przed chwilą nadrobiłem zaległości i dostałem numer # 12329. Szkoda tylko, że numerek mam tak duży, ale co tam, ważne że jest…. Paulina otrzymała numer # 12331. A oto nasze buttony:
mar 07 2007
Ostatnie kilka dni to nieoczekiwane zwroty akcji, jeden telefon, jedno spotkanie, które może zupełnie odmienić nasze dalsze losy. To nic, że nie można przez to spać… to nic, że czeka nas nerwów i problemów od groma…… Damy radę… co by nie zapeszać.. nic więcej nie napiszę…. Jeśli ma się udać… to się uda…. Trzymajcie kciuki ludziska… Trza w życiu być realistą, ale i optymistą… a zatem szklanka do połowy pełna. Amen.